Po przeczytaniu kilku blogów o odchudzaniu i kilku ciekawych postów postanowiłam zakupić notatnik w którym będę zapisywała moje zmagania. Może coś w tym jest że jak się coś napisze na papierze bardziej nam się wyrywa w pamięci.
Ustalam termin od którego zmieniam swoje życie (odchudzam się) ale wcześniej muszę się do tego odpowiednio przygotować i faktycznie przekonać że chcę
Jak na razie zaczynam przygotowania.
czwartek, 16 maja 2013
piątek, 10 maja 2013
Lato lato ach to ty
No cóż moja waga nadal oscyluje w okolicach 90 kg, ale pogoda zmusza do zrzucania ubrań, postawiłam ostatnio na sukienki, czuje się w nich dobrze, pokazuje moje piękne nogi i jestem bardzo zadowolona. Wyglądam dużo lepiej niż w spodniach. Muszę zaopatrzyć się jeszcze w czarną ołówkową spódnicę i parę czarnych spodni i moja garderoba będzie gotowa na wakacje.
Czy mam zamiar odstąpić od Ewy? NIE. Ale nie mam zamiaru chować się za ścianą. Lubię siebie, mimo kilogramów to się nie zmieniło, być może dlatego tak trudno mi się zmobilizować do odchudzania. Ale mimo ciągłych upadków trwam i nie puszczam.
Czy mam zamiar odstąpić od Ewy? NIE. Ale nie mam zamiaru chować się za ścianą. Lubię siebie, mimo kilogramów to się nie zmieniło, być może dlatego tak trudno mi się zmobilizować do odchudzania. Ale mimo ciągłych upadków trwam i nie puszczam.
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Skalpel czas zacząć
Za mną pierwszy skalpel a raczej pierwsze 30 min skalpela, masakra leże i kwiczę, praktycznie cały czas zdjęcia statyczne, oj nie iem jak to przetrwam.
No nic muszę odpocząć bo ciśnienie mam chyba 100 na 100. Jak odsapnę wrzucę obiecane wieki temu wymiary.
Buźka
No nic muszę odpocząć bo ciśnienie mam chyba 100 na 100. Jak odsapnę wrzucę obiecane wieki temu wymiary.
Buźka
Subskrybuj:
Posty (Atom)